Forum Muzyczne

A State Of Trance With Armin Van Buuren. Forum muzyczne poswiecone kultowej audycji ASOT. A na nim mnostwo informacji ze sceny klubowej, dobrej muzyki, oraz najnowsze asoty i inne sety

Wywiad z Armin van Buurenem

Wywiady z artystami .

Moderator: Moderator

Wywiad z Armin van Buurenem

Postprzez Joy » 2007-12-09, 15:52

Armin van Buuren: Jestem tylko czescia nocy.



Armin, trudno sie z toba skontaktowac.
Wiesz, jestem bardzo zajety, mam bardzo duzo pracy. Wlasnie wrocilem z Azji, pracuje nad moim nowym albumem, przygotowuje audycje radiowa, prowadze Armade - mam pod soba ponad 20 osob. Wytwornia oczywiscie nie zajmuje sie sam, tylko z moim bratem. Mam wiec sporo pracy.

Ale nie narzekasz.
Alez skad.

Jestes szczesliwym czlowiekiem?
Tak, to prawda. Robie to, co kocham. Robie to wszystko z powodu mojej milosci do muzyki. Jestem bardzo wdzieczny za wszystko, co mi sie przytrafia, ze sprawy sie tak ukladaja. Wstaje codziennie rano i mysle, ze mam w zyciu duzo szczescia.

Jestes w tej chwili numerem jeden na swiecie. Czy byl to ostatni z twoich celow, czy jest to spelnienie marzen?
Tak, to spelnienie moich marzen, ale na pewno nie ostatni z moich celow. Moim celem wciaz jest granie muzyki, ktora kocham i dzielenie sie nia z jak najwieksza liczba ludzi. Tak dlugo, jak bede mial ciarki sluchajac swietnych numerow, bede to robil. Nigdy nie bylo moim celem zostanie numerem jeden. Bylo to oczywiscie marzenie. Mam duzo szczescia, ze muzyka trance, ktora oczywiscie kocham, jest tak popularna na swiecie. Jestem szczesciarzem, zdaje sobie z tego sprawe. Codziennie dziekuje Bogu czy komus innemu, ze jestem w takim a nie innym miejscu. Moim zdaniem to bardzo wazna i odpowiedzialna praca. Na przyklad: gdy przyjezdzam do Polski, ktora jest w tej chwili jednym z najciekawszych miejsc do grania, czuje, ze mam przed soba ludzi, ktorzy ciezko pracowali przez caly tydzien i czekali na to, by wyjsc w weekend. Probuje sobie wyobrazic Polakow pracujacych codziennie w roznych miejscach, fabrykach czy biurach i czekajacych na weekendowa impreze. Jestem odpowiedzialny za to, zeby spedzili milo czas, zeby dobrze sie bawili.

Niektorzy czekaja tygodniami czy miesiacami. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, w jakim tempie sprzedaja sie u nas bilety na twoje wystepy.
Nie, nie wiedzialem. Staram sie nie myslec o takich rzeczach za duzo - od tego robie sie nerwowy.

Tysieczne pule biletow sprzedawane za posrednictwem wortalu ftb.pl rozchodza sie w kilka minut.
Wow! Nadal mam w widocznym miejscu nagrode, ktora dostalem od polskich klubowiczow. Nie mialem jeszcze okazji im podziekowac, wiec dziekuje teraz.

W Polsce wsrod fanow trance jestes numerem jeden juz od kilku lat.
To niemozliwe - dopiero dwa razy u was bylem (smiech).

Wspomniales, ze lubisz tu przyjezdzac.
Tak, to prawda. Mysle, ze istnieje pewne podobienstwo miedzy tym, co sie dzieje w Holandii i w Polsce. Polacy i Holendrzy lubia sie nawzajem, dobrze sie ze soba czuja. Mysle, ze jestesmy do siebie podobni. Naprawde lubie Polakow. Mam kilku polskich przyjaciol: sa bardzo pozytywnie nastawieni, maja zawsze ochote na dobra zabawe. My w Holandii podobnie, wiec...

Musze ci powiedziec, ze generalnie Polacy nie sa zbyt pozytywnie nastawieni do rzeczywistosci.
To pewnie przez zime. Wszyscy lubimy lato.

Fani muzyki trance maja teraz u nas bardzo dobrze - czesto odbywaja sie eventy z ich ulubiona muzyka.
Ja, podobnie jak oni, kocham trance, wiec rowniez bardzo sie z tego ciesze.

A jak to jest w Holandii? Podczas Amsterdam Dance Event nikt nie mowil o trance, ktory wg przedstawicieli branzy jest komercyjny i mainstreamowy - wszyscy mowili o muzyce undergroundowej.
Ja rowniez gram wiele numerow kojarzonych z muzyka undergroundowa. Dla mnie cala dyskusja o mainstreamie i undergroundzie jest gowno warta. Gram kawalki kupione na beatporcie, ktore oznaczone sa jako minimal, albo electro. Maja one trance'owe melodie, ale ich tworcy boja sie ich nazwac trance. Z jakiegos powodu ludzie mysla o trance jako o czyms komercyjnym czy tandetnym. Osobiscie mam to gdzies. Jesli jest to dobra muzyka, ktora trzesie tlumem, niewazne, czy to minimal czy electro. Wiesz, jest wielu gosci, ktorzy mysla, ze sa naprawde fajni, ale gdy przychodzi do grania na imprezie, ludzie stoja i patrza, nie ogarnia ich szalenstwo. Osobiscie wydaje mi sie, ze wlasnie o to w tym wszystkim chodzi. Jestes dobrym dj-em jesli potrafisz doprowadzic tlum do szalenstwa. Jesli jestes pieprzonym super - fajowym trendy gosciem w ciemnych okularach, ktory gra muzyke, ktorej nikt nie rozumie i ktora nikogo nie obchodzi - gratulacje, ale to nie ma nic wspolnego z byciem dobrym dj-em. Taka jest moja opinia. Produkowanie i wydawanie muzyki to inna historia, ale jesli rozmawiamy o byciu dj-em, musisz sprawic, zeby ludzie dobrze sie bawili. Ludzie placa, zeby cie zobaczyc, zeby milo spedzic czas - ludzie decyduja, w ktorym idziesz kierunku. Ostatecznie licza sie twoi fani, czy lubia twoja muzyke czy nie.

Zdarza ci sie jednak na poczatku setow grac progresywne rzeczy.
Jestem na biezaco z Beatportem. Slucham wszystkiego, nawet chilloutu. Mysle, ze dobry trance'owy set to podroz przez rozne dzwieki, rozne rodzaje muzyki. Jest duzo trance'owych numerow, ktorych nie lubie i nie gram. Niektore z nich sa zbyt oczywiste, niezbyt ciekawe. Jest wiele nagran electro czy minimal, ktore uwielbiam. Jesli przez dwie czy trzy godziny sluchasz tych samych brzmien - to jest nudne. Jesli naprawde chcesz dostarczyc tlumowi dobrej rozrywki, musisz ich zabrac w podroz. Zaczynajac posilek jesz zupe, potem dopiero przechodzisz do steku, a na koncu zjadasz deser. Nie chcesz trzech stekow po kolei, trzeba wprowadzac roznorodnosc. Bedac dj-em trzeba troche ryzykowac. Trzeba starac sie zrozumiec ludzi, obserwowac reakcje publicznosci i sie do nich dostosowywac. To zywiol - to tlum na dobra sprawe decyduje, w ktora strone pojde z moim setem.

W twoich setach zdarzaja sie tez ostrzejsze brzmienia electro - trance.
Tak, muzyka sie zmienia, trance sie zmienia, kazdego roku trance ma inne brzmienie. Teraz jest duzo numerow trance, ktore zawieraja elecro - basslines. Sporo jest wciaz nagran, ktore brzmia jak typowy klasyczny trance z dlugimi breakdownami - czesc jest ok, ale gdy niektorzy je slysza, mysla "O nie, kolejny typowy trance". Staram sie patrzec w tlum - patrze, co sie sprawdza. Jesli widze, ze utwor w ogole sie nie sprawdza, probuje go jeszcze na calkiem innym parkiecie. Jesli widze, ze znowu sie nie sprawdza, juz nigdy wiecej go nie zagram - nawet, jesli moim zdaniem to swietny utwor. Gdybym mial zagrac cos nie zwazajac na publicznosc, tylko na moj gust, bylby to szalony set. Pokaze Ci mojego iPoda. Jestes pierwsza osoba robiaca ze mna wywiad, ktorej pokaze co mam w iPodzie. Zacznijmy od litery A: Above & Beyond, Air, Alan Parsons Project, Alanis Morissette, Alexander O'Neil, ATB, potem Beatles, Biosphere - swietna ekipa z Danii, Booka Shade, Brian Eno, BT, Coldplay, Conjure One, Craig David, David Gilmour, Deep Dish, Dire Straits, Emerson Lake & Palmer, Eminem, Enya, Faithless, Fatboy Slim, Frank Sinatra - kocham tego goscia. Masz tu wszystkie rodzaje muzyki. To jest to, czego slucham, nie tylko trance - choc oczywiscie najbardziej lubie trance. Łatwo jest zagrac popularny numer trance i widziec rece w gorze, widziec publike, ktora jest w siodmym niebie. Uwazam jednak, ze tak naprawde publicznosc ma tez ochote na cos innego, na cos nowego. Mozna im oczywiscie zagrac 2 aktualne hity - to jest najprostsze.

Ferry Corsten twierdzo, ze przerzucil sie na electro, bo malo pojawia sie na rynku ciekawych, trance'owych kawalkow.
Nie zgadzam sie. Jesli posluchasz moich audycji z cyklu "A State of Trance" zorientujesz sie, ze sporo jest nowej, dobrej muzyki trance. Kilka dni temu nagrywalem audycje, ktora okazala sie moim ulubionym odcinkiem w tym roku. Mowilem o tym wszystkim, bo wyszlo bardzo duzo swietnych trance'owych numerow. Duzo tego jest, moze po prostu Ferry'emu sie znudzil trance. Mysle, ze moglo mu chodzic o cos innego - przeciez Ferry nadal gra trance w swoich setach. Mogl miec na mysli, ze trance taki, jakim go znalismy wczesniej, sie zmienil. Ja nadal nazywam to trance, a on nazywa to electro. To wszystko przez wszechobecna dyskusje o gatunkach muzycznych. To trudna dyskusja, bo kazdy moze miec inna definicje trance.

To jaka jest twoja definicja trance?
To nie ma znaczenia, jaka jest moja definicja. Nie ma tez znaczenia, jaka jest twoja definicja. Wazne, zeby publicznosc szalala, zeby wpadali w "stan transu". Mozesz jechac pociagiem sluchajac iPoda i wpasc w trans - o to tu chodzi. Nie chodzi o gatunek muzyczny, ktory sie tak nazywa - chodzi o stan, w ktorym jestes.

Niektorzy nazywaja cie ostatnim Mohikaninem muzyki trance - Paul Van Dyk zaczal grac szybciej, momentami techno, Tiesto gra bardziej klimatycznie, czesto house'owo. Ty tymczasem wciaz trzymasz sie klasycznego trance.
Hmm. Nie wiem, nie slucham setow Paula czy Tijsa. Bardzo podobaja mi sie ich ostatnie albumy, slucham ich czesto. Ale niewiele wiem o ich setach. Ja gram muzyke, ktora mi sie podoba i nie bardzo mnie interesuje, jak graja inne. To jest bardzo proste - ja kocham trance. Robie, to co robie, staram sie robic to jak najlepiej, ale nie zamierzam starac sie byc lepszy od Paula czy Tijsa. Szanuje ich za to, co robia i jakimi sa ludzmi.

Wspomniales, ze probujesz nagrania na roznych parkietach. Czy grajac w malym klubie grasz inna muzyke?
Znowu - wszystko zalezy od publicznosci. Muzyka az tak bardzo sie nie rozni. Czasem zalezy to od tego, o ktorej gram godzinie, takze od tego, jak dlugi jest set. Jesli gram 90 minut, mam malo czasu, zeby zdobyc ludzi - wtedy byc moze gram wiecej znanych rzeczy, niz podczas seta, ktory trwa 9 godzin. Z kolei jesli gram o 4 w nocy tuz po Sanderze Van Doornie, prawdopodobnie zagram ciezej, niz gdy o godzinie 22 rozgrzewam publicznosc przed Ferrym Corstenem. Jesli jestes dobrym dj-em, wszystko kreci sie wokol publicznosci, nie wokol mojego ego. Wchodze do klubu, spogladam na tlum, nawet na 5 minut przed rozpoczeciem seta nie wiem, co zagram. Przewaznie mam na mysli 2 albo 3 nagrania, ktore zamierzam przetestowac na poczatku. Jesli jednak nie dzialaja dobrze na publike, probuje czegos innego. Jesli widze, ze dobrze reaguja na electro - basslines, zostaje przy nich na jakis czas. Jesli widze, ze sa w siodmym niebie przy uplifting trance, z radoscia gram dla nich moje ulubione upliftingi. Nie jestem dla siebie, jestem tam dla ludzi.

Ale moze niektorzy chcieliby posluchac twoich prywatnie ulubionych utworow - moze chcieliby, zebys az tak nie sugerowal sie tlumem. Moze chcieliby uslyszec twoj ulubiony numer Booka Shadea z twojego iPoda.
Czasem gram Booka Shade. Wszystko zalezy od tego, czy takie brzmienia dobrze dzialaja na dana publicznosc. Gram Booka Shade, gram Trentemollera, moge zagrac wszystko. Oczywiscie trance zawsze bedzie moja ulubiona muzyka - jesli zapytasz mnie, co chce grac, odpowiem, ze trance. Ale jesli trance mialby sie nie sprawdzac w zderzeniu z jakas publika, to nie bede gral - nie chce psuc atmosfery, nie chce psuc ludziom wieczoru. Jestem tylko czescia nocy. Jesli jest line-up z piecioma dj-ami, jestem tylko kolejnyn dj-em, ktorego zadaniem jest podtrzymanie swietnej atmosfery. Nie zamierzam ludzi denerwowac grajac im moje ostatnie odkrycia, ktorych nie zrozumieja i nie polubia. Ludzie placa mi, zebym ich zabawial. Oczywiscie zawsze beda tacy, ktorym nie odpowiada to, co gram. Beda rozczarowani, ze zagralem zbyt ostro albo zbyt delikatnie, ze za duzo bylo wokali, zbyt wiele lub zbyt malo komercji. Ciezko zadowolic wszystkich, ale trzeba sie starac.

Kto w tej chwili najciekawiej produkuje?
Mamy w tej chwili naprawde sporo utalentowanych producentow. Przedewszystkim Deadmau5 - uwielbiam wszystkie jego utwory, gram je czesto w swoich setach. Lubie tez wszystko Johna O'Callaghana - wszystko, co robi mi sie podoba, bez wzgledu na to, czy wydaje cos pod swoim nazwiskiem czy jako Joint Operation Centre. Lubie Cosmic Gate, wszystko, co robi Nic CHagall jest fantastyczne.

Ile czasu dziennie poswiecasz na sluchanie muzyki?
Wiele godzin, ale to wspaniale. Slucham muzyki caly czas, w domu, w samochodzie, w samolocie. Jedyne, czym sie zajmuje, to zakladanie sluchawek i uruchamianie iPoda, przesluchiwanie setek utworow. Slucham ich od samego poczatku do samego konca - zawsze chce wiedziec, co dany producent mial naprawde do powiedzenia. O tym mozesz sie przekonac tylko wtedy, gdy przesluchujesz nagranie w calosci. Staram sie spedzac jak najwiecej czasu sluchajac muzyki. Kupilem wlasnie najnowszy album Underworld, kupilem ostatnie plyty Tiesto i PVD...

Nie przesylaja ci za darmo?
Przysylaja materialy promocyjne, ale ja chce miec albumy tak, jak je mozna kupic w sklepach. Lubie miec fizyczna kopie albumu. Kupuje wiele plyt. Jesli ktos mnie zainteresuje, jesli uwazam, ze ktos jest dobry - mysle, ze powinienem za to zaplacic. Korzystam z Beatportu, Audiojelly, DJDownload, staram sie sluchac jak najwiecej muzyki, bo wlasnie o to tutaj chodzi. Jesli cos mnie oczaruje, wtedy to wypalam i wkladam do boksu z plytami, by prezentowac innym.

Mowia, ze w przeciagu najblizszych dwoch lat zupelnie znikna plyty winylowe i CD, wszyscy bedziemy kupowac muzyke w internecie.
Dla mnie bomba. Dzieki temu moja muzyke moga sluchac w Kazachstanie czy innych miejscach, do ktorych rynek plytowy nie dochodzil. Wielu ludzi slucha moich audycji w internecie. To wszystko dzieki rozwojowi cyfrowej muzyki w sieci. Jedyny problem dla producentow jest taki, ze jest niespotykana nigdy wczesniej konkurencja, artysci musza pracowac bardzo ciezko. Ja w tej chwili ciezko pracuje nad moja plyta. Duzo z tym zachodu, duzo kosztow. Musze wynajac studio na dlugi czas, zaplacic gitarzystom, przetransportowac do mojego studia wokalistow z roznych zakatkow swiata.

Nie latwiej przeslac wokale e-mailem?
Wiem, ze wiekszosc tak robi, ale ja musze miec artyste obok siebie. Musze poczuc, ze razem cos tworzymy. Potem musze zaplacic tez fotografom za sesje zdjeciowe, doprowadzic do wydania plyty, pozniej musze ja promowac, musze myslec o mojej stronie internetowej. Ja mam latwiej od mlodych producentow, bo sporo zarabiam za swoje wystepy. Trudno jest teraz zaczynac - nawet ja widze, ze moje dochody spadaja, mniej plyt sie sprzedaje. Ci, ktorzy tylko produkuja, maja ciezko. Musza miec czesto inna prace, bo nie moga z tego wyzyc. Mysle, ze to smutne. Ludzie powinni zrozumiec, ze jesli sciagaja muzyke nielegalnie - niszcza czyjas kariere. Nie bede ci klamal - zdarza sie, ze ja tez sciagne jakis numer nielegalnie, bo ktos podesle mi linka - nie jestem swiety jak papiez. Staram sie jednak tego unikac. Kazdego miesiaca wydaje 200 dolarow na Beatporcie. Musisz zdawac sobie sprawe z faktu, ze za kazdym razem, gdy sciagasz nielegalnie muzyke, pomagasz w niszczeniu przemyslu muzycznego. Przeciez jeden kawalek kosztuje 2 dolary - co to sa 2 dolary? Swego czasu kupowalismy winyle, ktore kosztowaly 14 dolarow za sztuke. Nadal mam wielka kolekcje winyli w domu.

W Polsce wiele osob nie ma karty kredytowej, wiec nawet nie zastanawia sie nad kupowaniem muzyki.
A wiec doprowadzaja przemysl muzyczny do ruiny. Pamietajmy, ze ktos, kto produkuje muzyke, inwestuje w sprzet, inwestuje sporo swojego czasu.

Ludzie nie sa przyzwyczajeni do placenia za muzyke.
Kiedys kupowalismy kasety i czesc z tego, co placilismy, wpadalo na konto tworcy. Teraz jest podobna sytuacja z kupowaniem w internecie - sciagajac muzyke nielegalnie, pozbawiasz dochodu osobe, ktora na to zapracowala.

Wspomniales o nowym albumie. Powiedz cos na ten temat?
Na razie nic nie moge powiedziec poza tym, ze pracuje nad nim bardzo ciezko. Zaprosilem wielu artystow, ale nie moge jeszcze o tym mowic na wypadek, gdyby ostatecznie efekty tej wspolpracy nie znalazly sie na plycie. Ludzie byliby rozczarowani, wiec probuje tego uniknac.

Czy bedzie to plyta stricte trance'owa? Sporo artystow trance przemyca na swoich plytach autorskich inne klimaty np chilloutowe.
Raczej to bedzie trance. Nie interesuja mnie w tej chwili klimaty chilloutowe. Ludzie chca uslyszec trance, ja tez. Choc nigdy nie wiadomo - na razie trudno jeszcze cokolwiek przesadzac: zapytaj mnie o to za pol roku.

Jednym z powodow twojej wielkiej popularnosci jest twoja audycja.
Tak, mysle, ze sporo osob nie docenia sily radia. Gdy zaczynalem przygode z ASOT'em w roku 2001, nie bylo jeszcze czegos takiego - nie bylo miedzynarodowej, trance'wej audycji. A zaczalem to m. in. dlatego, ze ja zakochalem sie w muzyce na poczatku lat dziewiecdziesiatych wlasnie dzieki rozglosniom radiowym. Mialem wtedy okolo 16 lat i nie wpuszczano mnie jeszcze do klubow, wiec programy z moja ulubiona muzyka to bylo wszystko, co mialem. Nagrywalem to na kasety i sluchalem jadac na rowerze do szkoly - czasem, mysle, ze podczas drogi do szkoly wiecej sie nauczylem niz w samej szkole. Dzieki radiu zakochalem sie w muzyce klubowej. W tej chwili sytuacja jest taka, ze jednego dnia nagrywam swoja audycje, a nastepnego prezentowana jest w Nowej Zelandii - to niesamowite! Wszystko dzieki internetowi.

Sporo ludzi nie ma czasu na szukanie nowej ciekawej muzyki, jestes dla nich jak mentor wynajdujacy kazdego tygodnia najlepsze rzeczy.
Zgadzam sie. Nie maja czasu, wiec robie to za nich. Wiesz, ludzie podsylaja mi promosy i z kazdym moge zrobic dwie rzeczy: albo wypalic je na CD, zagrac w klubie - wtedy nikt nie wie co to takiego, albo sie spodoba albo nie; albo moge zrobic odwrotnie: zagrac numer w ASOT'cie, powiedziec dokladnie co to takiego, zebys slyszac go w klubie, znal juz go dobrze. To powoduje, ze moja praca jest o wiele latwiejsza - dajmy na to przyjezdzam do Polski i ludzie znaja juz niektore nagrania z moich audycji. Kiedys bylo zupelnie inaczej. Wszyscy grali z tzw white labels, mieli zaklejone nazwy utworow, ukrywali z jakiej cos jest wytworni. Teraz jest odwrotnie - ja rowniez staram sie kazdemu przyblizyc nazwisko producenta. To jest dobre dla jego wytworni i dobre dla calej muzyki tanecznej w ogole.

Jeszcze jedno pytanie odnosnie twojej audycji: czy po nagraniu odcinka zapominasz o nim czy moze sprawdzasz fora internetowe, by sprawdzic odzew?
Oczywiscie, ze to robie - to jeden z elementow ukladanki.

Myslalem, ze moze nie masz czasu.
Nie mam czasu, ale zatrudnilem asystenta, ktory sie tym zajmuje za mnie. Wierz mi, ze czytamy wszystko, co jest tam pisane. Wszystko! Czytamy wszystkie fora. Nie umiem polskiego, ale mam ludzi, ktorzy mi to przetlumacza. Powiem ci maly sekret: wszyscy dj-e swiata chca wiedziec co sie dzieje, wszyscy sprawdzaja fora. Mysle, ze to bardzo dobrze, pozwala to utrzymac kontakt ze wszystkimi, ktorzy sa zywo zainteresowani twoja muzyka. Lubie czytac, ze komus sie nie spodobala audycja, ze poprzednia byla lepsza. Patrze na plejiste i sie zastanawiam dlaczego. Dlaczego komus sie nie spodobalo? Chce to wiedziec, dlatego sprawdzamy wszystkie fora. To takze jest dobre dla wytworni plytowych: czasem wytwornia przesyla mi utwor i za jakis czas pyta, co o nim mysle. A ja im na to, ze zagralem utwor w audycji i reakcja byla taka a taka - przesylam im opinie ludzi. Wiec nastepnym razem, gdy beda podpisywali kontrakt na tego typu utwor, dwa razy sie zastanowia. Mysle ze to dobrze dla muzyki.

Jestes zdolnym kompozytorem - "Burned with Desire" czy "Love you more" to po prostu swietne piosenki.
Gdy wymyslam melodie, robie to dla siebie, nie dla publicznosci. Cos po prostu gra mi w duszy. Np.: "Rush Hour" to kompozycja, ktora stworzylem dla samego siebie - wyobrazilem sobie najpierw klasyczne intro, potem cala reszte - mialem pewna wizje.

Siedzisz w studio sam czy masz asystentow?
Generalnie pracuje sam. Teraz jednak, podczas pracy nad moim albumem, zatrudnilem kilku producentow. Glowne pomysly pochodza jednak ode mnie, to ja decyduje, w ktora strone ma to pojsc, jakie ma byc brzmienie itd. Wiekszosc moich trackow to rzeczy, ktore zrobilem sam. Mimo nawalu innej pracy nadal spedzam wiele czasu w studiu, probuje nowych rozwiazan. Pytales o piosenki. Robie taneczna muzyke od poczatku lat dziewiecdziesiatych, wydalem ponad sto singli. Niektore byly wielkimi sukcesami, inne nie. Zawsze zaczynalem od stworzenia loopa - mialem przed soba wszystkie mozliwosci Cubase, dobieralem bassdrum, hi-hat, bassline, riff - do pewnego momentu zawsze zaczynalem budowac nagranie w ten sposob. Ostatnio jednak sprobowalem czegos innego - siadam teraz z moim bratem i jego gitara na kanapie i wymyslamy piosenke. To cos zupelnie innego, zupelnie inne podejscie. "Burned with desire" powstalo jako numer chilloutowy. Potem biore wokale i melodie i wszystko, co musze zrobic, to to zremiksowac. A to robilem setki razy, wiec nie mam z tym problemu.
Zaczynam wiec od stworzenia melodii, a potem dorzucam brzmienie i dodatkowe plany. Dla mnie osobiscie praca w ten sposob jest o wiele ciekawsza. Nadal zdarza mi sie zaczynac od loopa, ale juz rzadziej. Po dziesieciu latach pracy musisz zapytac sam siebie, czy dana metoda pracy jest nadal dla ciebie ciekawa. Bo jesli nie bedzie interesujaca dla ciebie, prawdopodobnie innym rowniez sie nie spodoba.

Czyzby twoj brat gral w jakims zespole rockowym?
Tak. Sprawdz na myspace. Jego zespol nazywa sie Baggabownz. Gra naprawde ciekawa muzyke, oczywiscie zupelnie inna od mojej. Kochamy sie z bratem bardzo mocno, mamy dobry kontakt. Jest moja wielka inspiracja, pomaga mi przy przedsiewzieciu Armin Only. Duzo sie widujemy. Jest naprawde swietnym gitarzysta, chyba jednym z najlepszych na swiecie. Pracowalem z wieloma znanymi gitarzystami, ale wole jego. Gral na gitarze m.in. w nagraniu "Yet another Day", generalnie duzo mi pomaga w studiu przy aranzowaniu utworow, ja nie wiem nic o C-dur czy C-moll.

Nie grasz na keyboardzie?
Gram, ale tylko to, co slysze, nie potrafie nazwac dzwiekow czy akordow.

Czy twoj brat lubi twoja muzyke?
Tak, lubi. Mysle, ze jest jedynym gitarzysta na swiecie, ktory lubi muzyke taneczna.

W Polsce rowniez tak jest, ze fani rocka nie sluchaja muzyki tanecznej i odwrotnie.
Moje motto to: nigdy nie badz niewolnikiem swojego stylu muzycznego. Jestem przekonany, ze ty rowniez jestes milosnikiem muzyki. Mysle, ze w pewnym stopniu kazdy nim jest. Jestem pewny, ze masz w domu plyte Jamiroquai, masz plyte The Prodigy, masz U2, moze The Beatles albo muzyke klasyczna. Mysle, ze nalezysz do grupy, do ktorej nalezy 95 procent ludzi na swiecie. Wszyscy chetnie sluchamy The Prodigy, wszyscy chetnie posluchamy piosenki Beatlesow czy underground-techno-record, chodzi tu o to, ze wszyscy jestesmy ludzmi. Wracajac do porownan kulinarnych: jesli jednego dnia jesz stek, nastepnego dnia chcesz zjesc rybe - nie bedziesz jadl steku kazdego dnia. Jesli do kogos nie dociera muzyka klubowa, jesli jej nie rozumie, to trudno. Mysle, ze gdybym urodzil sie 10 lat wczesniej, gralbym w zespole rockowym. Nie umiem co prawda spiewac, nie umiem grac na girarze, nie znam sie na akordach, ale dalbym rade.

Jak wyglada twoj zwykly dzien tygodnia? Siedzisz w studiu od rana do nocy czy tylko czasami?
Duzo pracuje, siedze w studio conajmniej 8 godzin dziennie. Produkuje, slucham muzyki, dobieram nagrania do setow albo mysle o audycji.

A co porabiasz, gdy juz wreszcie wyjdziesz ze studia?
Jestem bardzo blisko z moja rodzina. Kocham moja mame, mojego tate i brata. Spotykam sie na piwie ze znajomymi, chodze do kina, lubie dobre filmy science-fiction, ogladam ciekawe seriale jak "24 Godziny", "The Sopranos", "Lost". Czasem nurkuje z moja dziewczyna, czasem jezdzimy na nartach. Gdy nigdzie nie gram, zawsze wpadam do ulubionego pubu w moim miescie. Ludzie tam traktuja mnie normalnie, jak starego znajomego. Mam tych samych znajomych, ktorych mialem wczesniej - nic sie pod tym wzgledem nie zmienilo od czasu, gdy stalem sie slawny. Mowia mi, ze widzieli w Polsce wielki plakat z moja postura i trudno im bylo zrozumiec, ze to naprawde ich kolega ze szkoly. Czasem ludzie zatrzymuma mnie na ulicy, ale nie zdaza sie to specjalnie czesto. Przez Amsterdam przechodze bez problemu.

Bedac w Amsterdamie nie mozna nie zwrocic uwagi na mocno rozbudowana scene klubowa: ogromna ilosc swietnych klubow, swietne line-upy kazdego dnia, komplety publicznosci w kazdym z nich.
Amsterdam to jedno z klubowych centrow swiata. To klubowy swiat w pigulce. Za kazdym razem, gdy bedziesz w Kuala Lumpur, w Los Angeles, Nowym Jorku czy Amsterdamie - zawsze bedziesz mial co robic. Uwielbiam tez Tokio, gdzie wlasnie gralem, Bagkok, jedno z moich ulubionych miast to Melbourne, swietnie jest w Toronto i Vancouver, poza tym polecam Buenos Aires, Tel-Aviv, Ateny, Barcelone, Madryt, Paryz, Berlin, bardzo czesto bywam tez w Rzymie.

Nie znudzilo ci sie jeszcze podrozowanie?
Nie. Jesli zapytasz ludzi, czego pragna w zyciu - wiekszosc powie, ze podrozowac. Czasem oczywiscie zdarza mi sie byc zmeczonym, ale to nie zmienia faktu, ze lubie podrozowac. Jesli jestem padniety, siadam z przyjaciolmi i pije piwo - jedynie piwo, bo zadnych narkotykow nie biore.

Ale zdajesz sobie sprawe ze sporo osob slucha muzyki klubowej pod ich wplywem?
Jesli ktos w okreslonym momencie potrzebuje czegos takiego - coz. Ja nie potrzebuje wspomagaczy, zeby cieszyc sie muzyka. Nigdy nie sprobowalem zadnego narkotyku. Nie przeszkadza mi jednak, ze ktos czegos probuje, jesli nie ma to dla mnie zadnego wplywu. Nie lubie, kiedy ludzie sa pijani, podchodza wtedy pod scene, probuja cos powiedziec i maja z tym problemy. Nie lubie tego. Ludzie powinni znac samych siebie i wiedziec, czy jest odpowiedni moment na to czy na tamto. Tak dlugo dopuke nikomu nie przeszkadzaja i nikogo nie krzywdza - nie dbam o to, to ich sprawa.

Czasem sie zastanawiamy w Polsce czy nasze imprezy sa na odpowiednim poziomie - co myslisz, gdy pojawiasz sie w naszym kraju? Moze widzisz jakies wady, moze cos ci nie odpowiada? Przykladowo niektorzy twierdza, ze u nas bawia sie mlodsi ludzie niz w innych krajach.
Moze rzeczywiscie tak jest. Zawsze zastanawiam sie dlaczego dziennikarze z Polski czy Izraela zadaja takie pytania. Jakbyscie mieli niskie mniemanie o sobie, jakby brakowalo wam pewnosci siebie. Nigdy nie uslyszalbym takiego pytania od dziennikarza z Holandii, a ciagle slysze od Polakow! Polska to wspanialy kraj, dlaczego zadajecie takie pytania! Nie widze u was nic negatywnego, takie same zle rzeczy mozna znalesc w Polsce i Holandii. Nie sadze, zeby Polska byla lepsza lub gorsza od Holandii czy innego kraju. Nie myslcie tak - Polska to fantastyczny kraj, pamietajcie o tym. Nie ma sie czego wstydzic czy obawiac, ze pod jakims wzgledem jestescie gorsi. Teraz wszyscy jestesmy rowni - jestesmy w Unii Europejskiej. Mysle, ze caly swiat w tej chwili jest jednym wielkim krajem. Dzieki mozliwosci latania i internetowi mamy do czynienia z jednym wielkim krajem.

Powiedz nam jeszcze czy osobiscie wybierasz artystow, z ktorymi Armada podpisuje kontrakty?
Jesli naprawde cos mi sie spodoba, moglbym powiedziec kolegom i kolezankom z firmy, zeby podpisali z artysta kontrakt - ale nigdy tak nie robie. Zawsze pytam co oni na ten temat sadza. Jesli im rowniez sie podoba, wtedy podpisujemy kontrakt. Zawsze dyskutujemy, zawsze wspolnie podejmujemy decyzje. Odsluchujemy dane nagranie wiele razy i sie zastanawiamy. Mysle, ze to dobry sposob - im wiecej zbierzesz opinii, tym lepsza podejmujesz decyzje, lepiej wiesz, co o danej muzyce moga pomyslec inni. Ostatnio zatrudnilismy w firmie mlodego czlowieka i zapytalismy go. jak mu sie podoba podeslana wlasnie produkcja. Pracowal u nas dopiero drugi dzien, wiec zapytal "Pytasz mnie? Ja nic nie wiem na temat muzyki". A ja na to "To nieprawda, ze nic nie wiesz na temat muzyki. Jestem ciekawy twojej opinii: jak ci sie podoba ten kawalek", on na to "Hmm, no nie wiem, nie jestem przekonany". Podziekowalem mu i powiedzialem, ze wlasnie to chcialem uslyszec. Kazdy moze sie wypowiedziec, kazdy ma jakas opinie, wszyscy jestesmy ludzmi i wszyscy mamy pewne pojecie o tym, co nam sie podoba albo nie podoba. Ludzie mysla, ze jesli mi sie podoba dany utwor, to znaczy ze jest dobry. Gowno prawda - jesli ty myslisz, ze dany utwor jest dobry, to znaczy ze jest dobry. Nie ma nic bardziej osobistego niz osobisty gust muzyczny. Nie jestem idealny. Popelniam bledy jak kazdy, czasem zagram slabego seta - to sie zdarza.

Mam dla ciebie sporo pozdrowien z Polski, gdzie jestes bardzo lubiany.
I nawzajem. Polska jest waznym krajem dla mnie - bardzo mnie wspieracie w ostatnich latach. Mam nadzieje, ze juz niebawem znow dla was zagram.

Ludzie w Polsce lubia cie m.in. za to, jaki masz z nimi kontakt podczas wystepow.
Bo ja jestem jednym z nich. Tak sie czuje, kiedy gram - jak jeden z nich. Kocham muzyke, kocham rozmawiac o muzyce, nie dbam zupelnie o tak zwany kult dj-a, "dj-ego-thing", po prostu kocham muzyke. Wczoraj sluchalem kilku nowych rzeczy i mialem ciarki - o to tu chodzi. Czekam az je zagram publicznosci, choc nie zawsze moge. Czekam na ich reakcje i mam nadzieje, ze bedzie taka sama jak moja. Czasem wybiegam zza konsolety i bawie sie razem z ludzmi.

Ĺšrodlo: Dj Magazine Polska, nr. 1
Ostatnio edytowano 2009-05-01, 18:44 przez Joy, łącznie edytowano 7 razy
Avatar użytkownika
Joy
Administrator
Administrator
 
Posty: 681
Dołączył(a): 2007-04-13, 18:45
Lokalizacja: RzeszĂłw

Postprzez Patryczek » 2007-12-09, 16:01

O jaaaa Armin piraci :P
Patryczek
 

Postprzez Janek » 2007-12-09, 17:17

joy17 napisał(a):Ja mam latwiej od mlodych producentow, bo sporo zarabiam za swoje wystepy.

caly Armin
Wierz mi, ze czytamy wszystko, co jest tam pisane. Wszystko! Czytamy wszystkie fora. Nie umiem polskiego, ale mam ludzi, ktorzy mi to przetlumacza.

w takim razie zagladaja tu do nas :-)
Ostatnio edytowano 2007-12-09, 17:18 przez Janek, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Janek
-#850
-#850
 
Posty: 234
Dołączył(a): 2007-01-07, 11:36
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Postprzez Jichynn » 2007-12-09, 18:06

Wierz mi, ze czytamy wszystko, co jest tam pisane. Wszystko! Czytamy wszystkie fora. Nie umiem polskiego, ale mam ludzi, ktorzy mi to przetlumacza.

w takim razie zagladaja tu do nas :-)


Taaa i widza dzial download
Ostatnio edytowano 2007-12-09, 18:07 przez Jichynn, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Jichynn
-#SuperVIP
-#SuperVIP
 
Posty: 513
Dołączył(a): 2006-12-08, 14:56
Lokalizacja: z Pomorza

Postprzez Shadow » 2007-12-09, 18:20

ja chce calosc !!!!! :D swietne :P
Avatar użytkownika
Shadow
-#400
-#400
 
Posty: 135
Dołączył(a): 2007-07-31, 22:06
Lokalizacja: Radomsko

Postprzez Blue » 2007-12-09, 18:24

taaa tez zwrocilem uwage na ten fragment o forach xD
Avatar użytkownika
Blue
-#30
-#30
 
Posty: 34
Dołączył(a): 2007-09-05, 08:54
Lokalizacja: Qtno

Postprzez greatest » 2007-12-09, 18:47

no tak my sciagamy a oni ogladaja :-D i sie dziwimy ze nam cos znika na forum :-|

oczywiscie czekam na reszte :-)
Ostatnio edytowano 2007-12-09, 18:59 przez greatest, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
greatest
-#850
-#850
 
Posty: 320
Dołączył(a): 2007-02-09, 17:33
Lokalizacja: Debica

Postprzez Marfoczk » 2007-12-09, 19:30

Ładny artykul :D I to jeszcze nie caly ! Musze sobie dorwac cala gazetke ;P
Avatar użytkownika
Marfoczk
-#1400
-#1400
 
Posty: 475
Dołączył(a): 2007-08-21, 14:50
Lokalizacja: ToP SecreT

Postprzez lukasz191 » 2007-12-09, 20:23

Ciekawy fragment wywiadu:) Juz po wygladzie widac, ze Armin to spoko koles:)
lukasz191
-#Nowy
-#Nowy
 
Posty: 16
Dołączył(a): 2007-11-22, 16:52
Lokalizacja: Polska/Poland

Postprzez Blue » 2007-12-09, 20:43

"Wierz mi, ze czytamy wszystko, co jest tam pisane. Wszystko! Czytamy wszystkie fora. Nie umiem polskiego, ale mam ludzi, ktorzy mi to przetlumacza." wytniemy caly download i mozemy sie reklamowac smialo jako najwieksze forum asotu w europie/swiecie? ^^ i armin mialby tu zapewne swoje konto ;P
Avatar użytkownika
Blue
-#30
-#30
 
Posty: 34
Dołączył(a): 2007-09-05, 08:54
Lokalizacja: Qtno

Postprzez Soulside » 2007-12-09, 23:11

Bardzo fajny wywiad wydaje mi sie ze jest inny niz wszystkie ktore udzielil :) Ciekaw jestem nastepnych watkow niestety chyba juz nie kupie nr.1 DJ MAG'a takze prosze o zamieszczenie wywiadu :)
Avatar użytkownika
Soulside
-#30
-#30
 
Posty: 27
Dołączył(a): 2007-12-09, 22:52
Lokalizacja: Torun

Postprzez Joy » 2007-12-10, 13:43

Goraco zachecam do przeczytania wywiadu, teraz juz w calosci :D
Avatar użytkownika
Joy
Administrator
Administrator
 
Posty: 681
Dołączył(a): 2007-04-13, 18:45
Lokalizacja: RzeszĂłw

Postprzez Banan » 2007-12-10, 15:12

joy17 napisał(a):W Polsce wiele osob nie ma karty kredytowej, wiec nawet nie zastanawia sie nad kupowaniem muzyki.
A wiec doprowadzaja przemysl muzyczny do ruiny. Pamietajmy, ze ktos, kto produkuje muzyke, inwestuje w sprzet, inwestuje sporo swojego czasu.


Cala prawda.. dzieki wielkie, naprawde dobry wywiad :)
Banan
-#vip
-#vip
 
Posty: 245
Dołączył(a): 2007-05-05, 20:28
Lokalizacja: Zielona GĂłra

Postprzez Emilcięn » 2007-12-10, 17:48

Armin chyba lubi steki hehe :)
nie no ciekawych informacji sie dowiedzialam...
prosty czlowiek tylko ze z wybitnym talentem :)
pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Emilcięn
-#vip
-#vip
 
Posty: 517
Dołączył(a): 2007-05-08, 21:03
Lokalizacja: TORUŃ

Postprzez Soulside » 2007-12-10, 23:55

Jeszcze raz... dobry wywiad ale jest w nim duzo naciagnietych rzeczy jak dlamnie... wiadomo o niektorych rzeczach nie mozna mowic i pisac... :) Dzieki za caly wywiad z arminem teraz nie bede musial juz kupowac DJ MAG'a :) Gratki :) :mrgreen:
Avatar użytkownika
Soulside
-#30
-#30
 
Posty: 27
Dołączył(a): 2007-12-09, 22:52
Lokalizacja: Torun

Następna strona

Powrót do Wywiady

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron